NasuJeszcze wczesnym latem wydawało się, że nikt do Japonii nie poleci. Jednak już w październiku ekipa liczyła 11 osób. Dwa tygdnie w Japonii było dla większości z nas ważną podróżą. Choć trafliśmy na wyjątkowo chłodną wiosnę, nadwyrężyliśmy rodzinne budżety a część z nas załapała się na odwołane loty z powodu wybuchu wulkanu na Islandii - było warto. | TreningiTreningi - w zasadzie każdy trenujący marzy o treningach w Japonii. My długo czekaliśmy na taką okazję. Okazało się, że jednak coś jest w tych treningach u źródeł :-) | |
OmiyaCzas w Omiya to poznawanie Japonii, wyprawy do Tokio i wspólnie spędzany czas. Fajnie było... | BankietBankiet. Cóż - w zasadzie jazda obowiązkowa, ale tym razem nasi przyjaciele pierwszy raz wystąpili w roli shihanów. Gratulacje Stef i Louis! | |
TokioTokio, to miast naprawdę robi wrażenie. Zwłaszcza, że każda z dzielnic jest zupełnie inna - inni ludzie, inne budynki. Ale zgodnie wracaliśmy na targ rybny aby objadać się sushi. | KiotoCzęść z nas została dłużej, aby odwiedzić Kioto. Na Kioto trzy dni to zdecydowanie za mało. To kompletnie inne miasto niż Tokio i chyba dużo bardziej ciekawe. | |
HimenjiZamek Białej Czapli. Robi wrażenie! | NaraTutaj liczymy na relację Tomka. | |
Kamakura_YokohamaPogoda spowodowała, że wypad do Kamakury nie był udany. Ale za to zajrzeliśmy do chińskiej dzielnicy Yokohamy. | ||
Press F1 at any time to get help!